sobota, 9 lutego 2013

Coś dla włosomaniaczek...


Jestem posiadaczką bardzo długich włosów i uwielbiam wszelkiego rodzaju gumki, spinki, klamry, opaski i inne bibeloty. Dziś więc coś z cyklu "tylko dla włosów" :)
Pierwsza klamra, ulepiona była z myślą o letnich sukienkach, słońcu i  wakacjach. Taaak... Miło pomarzyć... Na włosach wygląda ślicznie i doskonale je trzyma. Trafiłam na rewelacyjne bazy do klamry. Najlepsze jak do tej pory. I co najdziwniejsze, NAJTAŃSZE :D


Ta klamra jest dość klasyczna i pasuje do wielu strojów. Przyznam, że wzór podpatrzyłam w kopalni cudeniek(czytaj ETSY :P) już dawno temu. Postanowiłam popełnić mały plagiat :P


I na koniec, moja ulubiona JARZĘBINKA. Ulepiona dla Madzi . Udało mi się trafić w gust posiadaczki :) Mi także przypadła do gustu i powstała jeszcze w trzech wersjach. Oto jedna z nich.


 I na koniec zestaw dla mojej małej Księżniczki. Życzenie było jedno. "MA SIĘ BŁYSZCZEĆ!".




piątek, 8 lutego 2013

Serducha prosto z serducha...

Walentynkowy komplet powstał dość spontanicznie. Uwielbiam lepić biżuterię, inspirowaną techniką sutasz. To bardzo wciągające zajęcie. I daje wiele możliwości. Polecam wszystkim fankom modeliny. Naszyjnik tak mi się spodobał, że ulepiłam dla siebie identyczny. Taki landrynkowy i nieco przerysowany. Zupełnie w moim stylu :))


czwartek, 7 lutego 2013

Jesienne liście...

Była wiosna, dziś dla odmiany jesień :)
Ten wzór naszyjnika miałam w głowie dość długo, jednak dopiero teraz przyszła mi ochota na zrealizowanie pomysłu. Jestem zakochana w jesiennych kolorach, więc efekt mnie bardzo usatysfakcjonował :D


A jutro coś z serduchem... Będzie bardzo walentynkowo!

niedziela, 3 lutego 2013

Pastelowa wiosna...

W moim sercu zagościła wiosna. W ostatnim poście już się pojawiła. Dzisiaj ciąg dalszy. Ten komplecik zrobiłam dla siostry, która kocha pastelowe kolory. Zestaw jest bardzo delikatny i dziewczęcy. Dla siebie robię taki sam, tylko w kolorach jesieni. Niebawem pewnie go ujrzycie.
Moja walka z lustrzanką trwa nadal. Cierpliwość zdecydowanie nie jest moją cnotą :P




sobota, 2 lutego 2013

Troszkę wiosny...

Od dawna nosiłam się z zamiarem ulepienia matrioszkowego naszyjnika. Uwielbiam kolor turkusowy i postanowiłam go wykorzystać. Efekt tak mi się spodobał, że zostawiłam go dla siebie. Będzie idealny w te szare, zimowe dni...
I jeszcze kilka motywów kwiatowych. Ostatnio mam słabość do takich energetycznych kolorów. Chyba rekompensuję sobie pogodowe szarości.