Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bransoletki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 września 2013

Opętana sutaszem...

Zasznurkowałam się ostatnio.
Częste podróże pociągiem, sprzyjały powstawaniu sutaszowych nowości. Modelina chwilowo poszła w odstawkę. Nie wiem jak Wam, ale mi trudno jest się ogarnąć po wakacjach i jakoś nie wyrabiam się z realizacją pomysłów. 

Srebrny komplecik już od dawna miałam w głowie. Uwielbiam sutaszowe zawijaski (dziękuję Tally's). 
Bardzo mi się spodobał i tworzę już złoty...

  Bransoletkę zgłaszam na wyzwanie KK.

Miłość do motywów sowich, deklarowałam już dawno temu. 
Grafiki z etsy, posłużyły mi jako bazy przezroczystych kaboszonów.

Tego typu wzór, chodził za mną od jakiegoś czasu.

W dwóch poniższych parach kolczyków, zagościły kamienie jaspisu. Uwielbiam je.
Ostatnia wizyta w Poznaniu (ROYAL STONE), zaowocowała między innymi całym sznurem tych cudowności. Swoją drogą, mogłabym spędzać tam dłuuuugie godziny.
I na koniec coś energetycznego. 


 Powoli odpisuję na Wasze wiadomości. Dziękuję za cierpliwość... 
POZDRAWIAM TWÓRCZO!

Macie może jakieś patenty, na fotografowanie sutaszowej biżuterii? Nie miałam pojęcia, że to takie trudne...

czwartek, 4 lipca 2013

Sznurkowe love :)

Angina porządnie mi dokopała i dopiero dziś wróciły mi siły witalne...
Tak jak obiecałam, oficjalnie pokazuję swoje sutaszowe poczynania. Do ideału im daleko, jednak jestem dumna z tego, że idzie mi coraz sprawnej... Baaardzo polubiłam zabawę sznureczkami PEGA... Okiełznałam klej, którego używam zamiast igły... Chyba pokochałam nową technikę...
Zawijaskowe detale podpatrzyłam u Ani, która pięknie tworzy. Za jej zgodą (DZIĘKUJĘ!), wykorzystałam je w swoich poniższych pracach. Koniecznie obejrzyjcie jej wspaniałe i jedyne w swoim rodzaju biżuteryjne cuda =>KLIK.  Nie mogłam się oprzeć i niedługo stanę się posiadaczką jej pięknych sówek...

 Zakochałam się w kolorach tych kolczyków. Idealnie do mnie pasują. Letnie, soczyste i wyraziste...
Szkła weneckiego mam pod dostatkiem. Nareszcie będzie okazja, by je wykorzystać. Ta bransoletka, okazała się bardzo pracochłonna.

Bransoletki na skręcanym sznurku już robiłam, tyle że zdobiłam je modeliną. Ta baaardzo mi się podoba!!!

I na koniec...

Uciekam popatrzeć  na Wasze nowości...
Mam tyle zaległości...

środa, 19 czerwca 2013

Leniwe tworzenie...

Wymarzona aura za oknem, spowodowała u mnie małe rozleniwienie... Tęskniłam za taką pogodą. Uwielbiam wygrzewać się na słoneczku i chłonąć zapach lata. Cóż więcej potrzeba do szczęścia?

Wracając na ziemię, postanowiłam dokończyć pisanego na raty posta i pokazać kilka ostatnich prac. Na początek, obiecana szczypta owocowego szaleństwa. Ta bransoletka powstała w trzech egzemplarzach... Kwintesencja lata:)


Wisiorek do kompletu... 


I kilka par owoców do uszka:) 


Ten rodzaj bransoletki znacie doskonale. Mam do nich słabość...
Tym razem różyczki są bardziej neutralne.


 Miłości do matrioszek ciąg dalszy... Tym razem połączenie modelinowej buziuni, rzemyków syntetycznych i koralika jako brzusia. Kolejny "niby sutasz" w moim wykonaniu. Całość klejona. Nie tknęłam igły! <yeah>



Tą samą techniką wyczarowałam klamrę do włosów i spineczkę kwiatka dla Urszulki.To wciąga!!!!!


Na koniec coś z innej beczki... Turkus w zawijaskowej oprawie :)


Wyróżnieniem Kreatywnego Kufra się chwalę:)
Dziękuję ślicznie!!!


Zmykam nadrobić zaległości i pozaglądać do Was... Ciekawa jestem, co nowego wyczarowały Wasze paluszki!
Dziękuję za liczne odwiedziny i komentarze <buziak>.