Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby do włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ozdoby do włosów. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 czerwca 2013

Pachnące latem...

Malutki domek nad jeziorkiem, to dla mnie pełnia szczęścia. Zapach lasu o poranku, pyszna kawa na tarasie, bieganie boso po trawce... Znalazłam swój mały raj :))
Niestety, jakiś paskudny wirus u nas zagościł i gorączka przesunęła plany wyjazdowe. Pozostaje czekać :)
Ostatnio się rozleniwiłam (coś już chyba o tym wspominałam :P) i lepię mniej niż zazwyczaj. Za to sutasz idzie mi coraz sprawniej i jak tylko zrobię dobre fotki, pochwalę się kolejnymi klejonymi cudeńkami. Swoją drogą, fotografowanie modeliny jest o niebo łatwiejsze, niż sutaszu. Może macie jakieś rady dla mnie, co bym nie musiała rzucać łaciną podczas robienia zdjęć?

Dziś skromnie... Opaska na wyzwanie Kreatywnego Kufra. W moich ukochanych kolorach, z moim ulubionym kwiatowym wzorem... Delikatna i pachnąca latem :)

Kolczyki dla pewnej Wyjątkowej Osoby...
Mam słabość do kwiatków w uszach... Pewnie powstaną również inne wersje kolorystyczne.


Wielkimi krokami zbliża się moje letnie CANDY... 
Zapraszam niebawem!!!

sobota, 20 kwietnia 2013

Wiosenny misz masz

Pogoda skłoniła mnie do iście wiosennych robótek. Podjęłam też postanowienie, że zacznę wreszcie wykorzystywać te kilogramy koralików i półfabrykatów, które mam w swoim posiadaniu. Bo zanim zaczęłam przygodę z modeliną, robiłam tradycyjną biżuterię. Fimo jednak podbiło moje serce i koraliki wylądowały w ciemnej w szufladzie. W dzisiejszych pracach(a raczej tylko w jednej), wykorzystałam kamienie piasku pustyni.


Ten naszyjnik zgłaszam na wiosenne wyzwanie KK. Listki ulepiłam z FIMO i delikatnie pokryłam cieniem do powiek. Czyż nie wygląda jak drzewo? Na 100% zostawiam go sobie. Pasuje do mnie bardzo:)




To ciąg dalszy moich kwiatowych naszyjników. Tym razem w kolorze morskiej zieleni, z użyciem wspomnianych koralików pasku pustyni. Lubię to połączenie kolorystyczne.

A to różyczki, ulepione już z pół roku temu. Leżały w pudełku i czekały grzecznie na zastosowanie. Na kilku rzędach linki jubilerskiej wyglądają bardzo delikatnie. Idealnie do letniej sukienki.

Mój faworyt :) Maleńki modelinowy koszyczek, pełen róż.

Słoneczny motylek :) Początkowo naszyjnik.
Zostanie jednak zawieszką do plecaczka mojej małej Księżniczki.

I na koniec, Urszulkowa klamra do włosów. Musiała być niebieska, a jakże.

Szykuję kolejny tutorial... Jakieś życzenia specjalne???? Sugestie mile widziane :))

sobota, 9 lutego 2013

Coś dla włosomaniaczek...


Jestem posiadaczką bardzo długich włosów i uwielbiam wszelkiego rodzaju gumki, spinki, klamry, opaski i inne bibeloty. Dziś więc coś z cyklu "tylko dla włosów" :)
Pierwsza klamra, ulepiona była z myślą o letnich sukienkach, słońcu i  wakacjach. Taaak... Miło pomarzyć... Na włosach wygląda ślicznie i doskonale je trzyma. Trafiłam na rewelacyjne bazy do klamry. Najlepsze jak do tej pory. I co najdziwniejsze, NAJTAŃSZE :D


Ta klamra jest dość klasyczna i pasuje do wielu strojów. Przyznam, że wzór podpatrzyłam w kopalni cudeniek(czytaj ETSY :P) już dawno temu. Postanowiłam popełnić mały plagiat :P


I na koniec, moja ulubiona JARZĘBINKA. Ulepiona dla Madzi . Udało mi się trafić w gust posiadaczki :) Mi także przypadła do gustu i powstała jeszcze w trzech wersjach. Oto jedna z nich.


 I na koniec zestaw dla mojej małej Księżniczki. Życzenie było jedno. "MA SIĘ BŁYSZCZEĆ!".




sobota, 2 lutego 2013

Troszkę wiosny...

Od dawna nosiłam się z zamiarem ulepienia matrioszkowego naszyjnika. Uwielbiam kolor turkusowy i postanowiłam go wykorzystać. Efekt tak mi się spodobał, że zostawiłam go dla siebie. Będzie idealny w te szare, zimowe dni...
I jeszcze kilka motywów kwiatowych. Ostatnio mam słabość do takich energetycznych kolorów. Chyba rekompensuję sobie pogodowe szarości. 

czwartek, 24 stycznia 2013

PRAWIE jak sutasz...

Od dawna zachwycam się biżuterią, wykonywaną techniką sutasz. Niestety, szycie jest jedną z tych czynności których totalnie nie znoszę (zaraz po sprzątaniu i gotowaniu :P). Głupie przyszycie guzika odkładam miesiącami. I najczęściej i tak robi to za mnie ukochana Mamusia. Postanowiłam więc wykorzystać oczywiście masę termoutwardzalną i stworzyłam własny "niby sutasz". Lepienie to czysta radość, choć przyznam że radość wymagająca wprawy. Fimo classic nadaje się do tego świetnie.

Kolczyki w kolorze morskiej zieleni, to mój zdecydowany faworyt. 
Za jakość zdjęć z serca przepraszam. Właśnie się przekonuję, że nie wystarczy dobry aparat żeby zrobić przyzwoite zdjęcia. Muszę się podszkolić w tym temacie. Zdecydowanie.