Ten naszyjnik powstał w mojej głowie dawno temu.
Wstępnie miał mieć soczyste, tęczowe barwy, jednak aktualne wyzwanie KK samo mi podsunęło kolorystykę pracy.
Szycie tych kwiatków, to było dla mnie wyzwanie. W połowie miałam dość...
Ale wizja końcowego efektu, dodawała mi chęci do dalszej pracy.
Baaaardzo mi się podoba!
Przywodzi mi na myśl delikatność, zwiewność, niewinność, wiosnę, ślub, szczęście...
![]() |
zdj. jolania
Prześliczny ! Idealny dla wiosennej panny młodej. Zazdroszczę wytrwałości :)
OdpowiedzUsuńPrawdziwe cudo. Na sutaszu nie znam się wcale, dlatego ciekawa jestem ile roboczogodzin (ale słowo) zajęło ci stworzenie całego naszyjnika. Jest magiczny!
OdpowiedzUsuńJest przepiękny,magiczny,zjawiskowy ...Powodzenia w wyzwaniu.
OdpowiedzUsuńCO ZA WSPANIAŁOŚCI!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńAle cudo pastelowe!
OdpowiedzUsuńNiesamowity :) w tych kolorach wygląda przepięknie. Serdecznie pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękny naszyjnik! Po prostu obłędny :)
OdpowiedzUsuńPiękny
OdpowiedzUsuńMatko jedyna, jakie cudeńko!!! No teraz to się rozchorowałam z zazdrości :)
OdpowiedzUsuńCudo .... nawet nie wiem jakich słów użyć żeby opisać tez przepiękny naszyjnik ... życzę powodzenia i pozdrawiam
OdpowiedzUsuńhttp://beatka-wieczornerobotki.blogspot.com/
Jest boski i te pastele... Jak nic trzeba brać ślub na wiosnę!!!
OdpowiedzUsuńCudowny! Chcę wiosnę!
OdpowiedzUsuńwww.ach00.blogspot.com
Przepiękny. Uważam, że najlepsza interpretacja wyzwania. Przynajmniej w moim subiektywnym odczuciu. Powodzenia.
OdpowiedzUsuńJesteś prawdziwą artystką!!!
OdpowiedzUsuń