Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuferki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuferki. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 czerwca 2013

Leniwe tworzenie...

Wymarzona aura za oknem, spowodowała u mnie małe rozleniwienie... Tęskniłam za taką pogodą. Uwielbiam wygrzewać się na słoneczku i chłonąć zapach lata. Cóż więcej potrzeba do szczęścia?

Wracając na ziemię, postanowiłam dokończyć pisanego na raty posta i pokazać kilka ostatnich prac. Na początek, obiecana szczypta owocowego szaleństwa. Ta bransoletka powstała w trzech egzemplarzach... Kwintesencja lata:)


Wisiorek do kompletu... 


I kilka par owoców do uszka:) 


Ten rodzaj bransoletki znacie doskonale. Mam do nich słabość...
Tym razem różyczki są bardziej neutralne.


 Miłości do matrioszek ciąg dalszy... Tym razem połączenie modelinowej buziuni, rzemyków syntetycznych i koralika jako brzusia. Kolejny "niby sutasz" w moim wykonaniu. Całość klejona. Nie tknęłam igły! <yeah>



Tą samą techniką wyczarowałam klamrę do włosów i spineczkę kwiatka dla Urszulki.To wciąga!!!!!


Na koniec coś z innej beczki... Turkus w zawijaskowej oprawie :)


Wyróżnieniem Kreatywnego Kufra się chwalę:)
Dziękuję ślicznie!!!


Zmykam nadrobić zaległości i pozaglądać do Was... Ciekawa jestem, co nowego wyczarowały Wasze paluszki!
Dziękuję za liczne odwiedziny i komentarze <buziak>.

niedziela, 26 maja 2013

Akcja WIELKIE PORZĄDKI i kilka drobiazgów...

Lepienie, lepienie, lepienie...
Pudełek ciąg dalszy:) Spodobała mi się ta mozolna praca, bo efekt jest wart poświęconego czasu.
Ta skrzyneczka ma 10/10cm i nakładane wieczko. Kolory cieni których użyłam (tym razem sięgnęłam do kosmetyczki po SLEEK) to złoto i miedź.


Coś na kolorystyczne wyzwanie KK...
Przyznam, że barwy dość trudne do połączenia, co widać po ilości zgłoszonych do tej pory prac. 


I jeszcze kilka ulepków z ostatnich dni...



Moja mala pracownia od dwóch tygodni krzyczy "POSPRZĄTAJ MNIE!!!!!!!"... Stan jest już krytyczny na tyle, że nie wiem od czego zacząć. Co tu chować, co wyrzucać, co się jeszcze przyda? Mamuniuuuu... Ile tego... 
Sposób mojej pracy jest dość oryginalny. Po zagraceniu obu blatów do pracy, przenoszę się na stół. Gdy na stole nie ma już miejsca, pozostaje mi stolik kawowy... Efekt finalny jest taki, że pokój wygląda jakby pracowało w nim minimum 8 osób, a sprzątanie zajmuje mi dobrą godzinę. Znacie sposób na "czyste tworzenie"? Chętnie poznam jego tajniki, bo moje bałaganiarstwo przybiera niebezpieczną postać :P  Wracając do sprzątania, podejmuję heroiczną walkę z tym "nieładem artystycznym". Jestem z siebie dumna!     
Wspominałam już Wam kiedyś o meeeeeega kartonie, mieszczącym wszystkie moje "niedoróbki". Co to są niedoróbki? To ulepione i wypieczone już elementy, które z jakichś przyczyn nie znalazły zastosowania w moich pracach. Najczęściej są to ulepki z początków mojej przyjaźni z modeliną... Smiać mi się chce jak teraz na nie patrzę, jednak kieeeedyś byłam z nich bardzo dumna:) Wyrzucić szkoda. Pomyślałam sobie, że może ktoś chciałby przygarnąć te nieperfekcyjne drobiazgi i zrobić z nich użytek. Dziś rozdaję pierwszą część moich ulepków. Chętnych proszę o wyrażenie w komentarzach chęci ich posiadania:) I tyle... W sobotę 1.06 wylosuję osobę, do której powędruje paczuszka... 

 Modeliniaki szukają nowego domu :)

Otrzymałam w tym tygodniu dwie zachwycające przesyłki... O nich w następnym poście...

czwartek, 16 maja 2013

Z resztek tworzenie...

Pyłki, pyłki i jeszcze raz pyłki... Moje biedne dziecko, ma oczka w krytycznym stanie. Puchną, łzawią i swędzą. Nie wygląda to dobrze. Siedzimy w domku i zakraplamy... Ech...

Udało mi się "pozbyć" już niemal wszystkich resztek modeliny Astra i Koma Plast. NIGDY WIĘCEJ! Wykorzystałam je do ozdobienia kuferka na biżuterię, oraz ulepienia kompletu biżuterii. Troszkę nerwów przy tym straciłam, bo niestety konsystencja zarówno jednej jak i drugiej modeliny jest jak dla mnie nie do przyjęcia. Użyłam również szklanych kamieni, kupionych jakiś czas temu w Biedronce. Przyznam, że podpatrzyłam nieco od Katalin. Uwielbiam jej "oplatane" zawieszki...


Kuferek na biżuterię ma wymiary 20x15cm. Pokryłam go bejcą. Początkowo miałam zupełnie inny pomysł na ozdobienie góry, ale poniosła mnie wyobraźnia :P Przeglądając kiedyś etsy.com, natrafiłam na pięknie zdobione pudełeczka. Moja wersja zdobień, to oczywiście FIMO. Do wykończenia użyłam jak zwykle cieni SEPHORA. Po wypieczeniu pomalowałam werniksem, dla utrwalenia ceni. Przyznam nieskromnie, że baaaaardzo mi się podoba efekt finalny. Mam już pomysły na ozdobienie kolejnych skrzyneczek...

Moje "wypociny" z bliska:





Niebawem porcja kolorów... 
 Lato...
:)

środa, 27 marca 2013

Modelinowe kuferki na biżuterię :)

Ulkowa angina zakończona. Ten tydzień, to zaprzyjaźnianie się z nebulizatorem i leczenie oskrzeli. Chyba nie będę odosobniona w stwierdzeniu, że wiosna zrobiła nas w bambuko. Chociaż w sumie, to miałam dobrą wymówkę by nie myć okien na święta :)))) 
Mając nadmiar czasu i małego pomocnika pod ręką, zabrałam się za zdobienie pudełek na biżuterię. Kiedyś tworzyłam je metodą decoupage. Niestety, bałagan jaki powstawał podczas pracy (wszechobecne farby, kleje, media, kawałki serwetek w całym domu) sprawiał, że nie zaprzyjaźniłam się z techniką serwetkową. Dlatego poszły w ruch papiery do scrapbookingu, modelina i wstążeczki :). Wczoraj powstały cztery różnorodne pudełka na biżuterię. Są dość duże (23x17x9cm)  pojemne.

Sowi kuferek chodził za mną od jakiegoś czasu. Motyw sówek to jeden z moich ulubionych. Papier jaki użyłam, to DOVECRAFT, Tea Party. Mój ukochany... Do tego drewniane guziczki, satynowe wstążeczki i oczywiście modelinowe sowy. Ulepiłam je szybko, z pomocą okrągłej wykrawaczki do ciasteczek. Baaardzo podoba mi się efekt końcowy. Niestety, nie potrafiłam tego uchwycić aparatem.


To już pomysł Urszulki:) Miał być ptaszek na gałązce... Papier to stara wiosenna kolekcja z LIDLA. Te piękne, dwustronne cuda odkryłam dzięki Madzi . Są grube i mają wspaniałe kolory. Polecam Wam je wypróbować. Co jakiś czas są dostępne. Ten kuferek idealnie wkomponował się w pokoik mojej czterolatki...

Słonecznikowe pudełko to prezent dla ukochanej Kuzynki. Izunia bardzo lubi słoneczniki a cieniowany, bordowy kolor tła, powinien ładnie wpasować się w jej piękny salon. Mam nadzieję, że przypadnie do gustu nowej właścicielce. 

Ostatnia skrzyneczka to już na specjalne zamówienie... 

A Wam, która wersja przypadła do gustu?

Niedługo uraczę Was modelinowymi obrazkami i ramkami. Produkcja trwa :)