środa, 20 lutego 2013

Pan Gąbka :)

Już dawno chciałam się zabrać za lepienie tego gościa. Nie wiedziałam tylko, jak rozwiązać kwestię przymocowania cienkich nóżek tak, by nie łamały się. Wymyśliłam dyndające kończyny :P Zostawiam go dla siebie, a co! Niech dołączy do miliarda ozdóbek, które mam w swoim posiadaniu. Czyż nie jest słodziachny?

niedziela, 17 lutego 2013

Co można zrobić z niechcianych resztek?

Ostatnio robiąc porządek (!!!!!!!!!!) w moim małym warsztacie do pracy, natknęłam się na woreczek z długo zalegającymi resztkami modeliny. Zaopatrzyłam się w nią na początku, gdy zaczynałam swoją przygodę z lepieniem. Popularna, krajowa. Kupiłam zachęcona ceną. Jednak nie przyszło mi do głowy, żeby zamiast ośmiu opakowań wziąć na próbę jedno. Szybko przekonałam się, że jakość jest tak niska jak jej cena. Cięgnące się i lepkie "coś", z czego trudno uformować jakieś realne kształty.  Leżała więc sobie od roku i czekała na wykorzystanie. I oto co stworzyłam w piątkowy wieczór. Do wykończenia użyłam starego, perłowego cienia do powiek :P Zdziałał cuda...



  
Naszyjnik w kwadraciki tak mi się spodobał, że zrobię do niego bransoletkę. 
AAA! Zapomniałabym! Planuję zadebiutować z tutorialem :) Czy jest coś, co szczególnie Wam się spodobało i miałybyście ochotę obejrzeć krok po kroku proces tworzenia? Proszę o propozycje!!!

I bardzo, bardzo dziękuję za liczne odwiedziny... Statystyki mnie zaskakują. Nawet nie marzyłam o takim zainteresowaniu. To tylko napędza mnie do dalszej pracy! Kochane jesteście :*

sobota, 16 lutego 2013

Dziewczyński świat...

Tak jak zapowiadałam, dziś przenoszę Was do krainy dziecięcych marzeń. Ćwierć wieku temu, kochałam lalki. Jak większość dziewczynek uwielbiałam przebierać swoje barbie, szyć im ubranka, czesać... Jakież więc było moje rozczarowanie, gdy Urszulka przez trzy lata mijała lalki szerokim łukiem. Właściwie dopiero  teraz zaczyna odkrywać świat dziewczęcych zabaw i pokochała te zabawki tak jak jej mamusia :))
Te trzy damy to moje pierwsze dziewczęce figurki i jestem z nich bardzo dumna. Ich stroje kosztowały mnie dużo pracy, ale myślę że warto było. Następnym razem bardziej popracuję nad twarzami, na które szczerze mówiąc nie mam pomysłu. Poznajcie nowe mieszkanki Urszulkowego pokoju.




piątek, 15 lutego 2013

Mr Tukan :)

TADAAAAM! Tajemniczy Pan Tukan postanowił się ujawnić. Ta ptasia broszka to pomysł mojej Urszulki. Troszkę ptaszynkę przypruszylam pastelami, co by wyglądała na nadgryzioną zębem czasu. Zagadka dla Was była trudna, przyznam. Motyl królował w odpowiedziach (dziękuję za pomysł ma kolejne "ulepki"). Myślę, że papuga to odpowiedź najbardziej bliska temu dziobakowi. Jako że DARK SKY jako pierwsza udzieliła tej odpowiedzi, pragnę jej pogratulować... I poproszę o adres do wysyłki. Mam nadzieje że Pan Tukan się spodoba.


A jutro będzie potrójnie dziewczęco. Posiadanie małej dziewczynki w domu, bardzo się udziela :)

środa, 13 lutego 2013

Anielska wiosna...

Sezon świąteczny obfitował w Anielice. Cieszyły się ogromnym powodzeniem i lepiłam je z wielką radością. Dziś mimo że śnieg za oknem (wrrrr), przedstawiam Wam przekornie wiosenną Różę. Jest bardzo dziewczęca i elegancka. Mierzy niecałe 25cm i czeka na nowego właściciela.



Następny post będzie równie skrzydlaty, bardziej przyrodniczy i kolorowy. Macie pomysł, kto będzie jego bohaterem?
Ogłaszam więc konkurs!!!!!!!
Zwyciężczyni (czytaj-osoba która trafi w sedno, lub będzie temu najbliższa) otrzyma ową rzecz w prezencie. Proszę o JEDNĄ propozycję. Oczywiście w komentarzach. Buziaki...