środa, 13 listopada 2013

Aniołek z modeliny TUTORIAL

Mała przerwa w postach. 

Nieżyczliwe osoby sprawiły, że na chwilę opadły mi skrzydła.
Wstałam i lecę dalej.  Mocniejsza i jeszcze bardzej zdeterminowana, by osiągnąć to co sobie założyłam.

Dziś obiecany TUTORIAL. Mam nadzieję, że przyda się Wam podczas przygotowań bożonarodzeniowych.
  1. Przygotowujemy sobie odpowiednie kolory modeliny, nożyk, wykałaczkę, wałek lub maszynkę do makaronu.
  2. Zaczynamy od skrzydeł. Ja wspomagam się wygrawaczką do ciasteczek (lenistwo:P). Łatwo można też wyciąć je nożykiem.
  3. Wałkujemy  lub przeciskamy przez maszynkę do makaronu modelinę, która będzie naszą sukienką. Odcinamy zbędne kawałki.
  4. Modelujemy kształt sukienki.
  5. Formujemy główkę,rączki i nóżki.
  6. Pora na fryzurę. Tworzę ją z cieniutkich "niteczek" modeliny. Doklejam do główki jedną po drugiej. 
     
  7. Mały akcent świąteczny...
  8. Usta, oczy, rumieńce...
    Całość można wykończyć brokatem, lub połyskującym cieniem do powiek.
     

Inne aniołkowe propozycje...
Za jakość zdjęć przepraszam. Fotografowanie modeliny ostatnio mi wybitnie nie wychodzi...






niedziela, 20 października 2013

Na ludowo...

Chorobowe szaleństwo zażegnane. Tak przynajmniej myślę.
Zawirowania zdrowotne spowodowały, że "podrasowanie" modelinowego tutorialu dla Was musi poczekać do następnego wpisu.
Dziś żadnych nowości, za to moje ulubione folkowo-ludowe sutaszki :))




Pozdrawiam jesiennie:)

niedziela, 6 października 2013

Matroszki i sowy...

Witam z domowego szpitala.. 
Zapalenie ucha, angina, grypa. Od wyboru do koloru. Znacie to?

Dziś druga porcja sutaszowej biżuterii. 
Nie zaskoczę Was... 
Znów na tapecie moje ukochane motywy, czyli sowy i matrioszki.
Nie mogłam się powstrzymać... :P
Podklejanie kaboszonów grafiką, bardzo mi się spodobało.


Pozdrawiam niedzielnie i zapowiadam modelinowy tutorial...
Muszę go tylko nieco poprawić w programie graficznym.

czwartek, 26 września 2013

Opętana sutaszem...

Zasznurkowałam się ostatnio.
Częste podróże pociągiem, sprzyjały powstawaniu sutaszowych nowości. Modelina chwilowo poszła w odstawkę. Nie wiem jak Wam, ale mi trudno jest się ogarnąć po wakacjach i jakoś nie wyrabiam się z realizacją pomysłów. 

Srebrny komplecik już od dawna miałam w głowie. Uwielbiam sutaszowe zawijaski (dziękuję Tally's). 
Bardzo mi się spodobał i tworzę już złoty...

  Bransoletkę zgłaszam na wyzwanie KK.

Miłość do motywów sowich, deklarowałam już dawno temu. 
Grafiki z etsy, posłużyły mi jako bazy przezroczystych kaboszonów.

Tego typu wzór, chodził za mną od jakiegoś czasu.

W dwóch poniższych parach kolczyków, zagościły kamienie jaspisu. Uwielbiam je.
Ostatnia wizyta w Poznaniu (ROYAL STONE), zaowocowała między innymi całym sznurem tych cudowności. Swoją drogą, mogłabym spędzać tam dłuuuugie godziny.
I na koniec coś energetycznego. 


 Powoli odpisuję na Wasze wiadomości. Dziękuję za cierpliwość... 
POZDRAWIAM TWÓRCZO!

Macie może jakieś patenty, na fotografowanie sutaszowej biżuterii? Nie miałam pojęcia, że to takie trudne...