Kilkudniowa nieobecność w domku, odcięła mnie od modeliny i tym samym tworzenia nowych rzeczy. Przybyło mi kilka pomysłów, które teraz sukcesywnie będę mogła realizować. Dziś jednak post bez Fimo...
Urządzam powoli nasz letniskowy domek i kombinuję, jak tu niskim kosztem wyczarować ciekawe dekoracje. Oto zegar zakupiony za całe 7,99zł w IKEA. Okleiłam go najzwyklejszymi kamykami. Pistolet na klej, po raz kolejny okazał się niezastąpiony. Zdjęcie mało szałowe. Na żywo prezentuje się o niebo lepiej.
A tak początkowo się prezentował :)
A to pudełko, w zamyśle miałam ozdobić metodą decoupage, ale ostatecznie wylądowało na nim stado muszelek:) Myślę, że wpasuje idealnie się w klimat domku nad jeziorkiem...
Pochwalę się wymianką z Iwonką.
Zobaczcie jakie piękne rzeczy stworzyła dla mnie. Zdjęcie pochodzi z Jej bloga.
Dostałam też zestaw półfabrykatów, które idealnie trafiły w moje zapotrzebowanie:)
Dziękuję Ci Kochana!!! Zrobiłaś mi wielką radość!
Ogromną niespodziankę sprawiła mi też Madzia.
Porcja wycinanek przyprawia o zawrót głowy... Niesamowite...
Zapraszam Was za filmik, jaki przygotowała.
Takiej ilości wykrojników nie widziałam nigdy... Niesamowita i piękna kolekcja!!!!! Filmik genialny.
Otrzymałam też piękne koraliki, ale zobaczycie je już w moich pracach :)) Po stokroć dziękuję Ci Madziu...
Aaaaa! Ale gapa ze mnie! Jeszcze losowanie szczęśliwej posiadaczki moich "niedoróbek".
Pomogła mi Ulka:) Poprosiłam, aby wybrała spośród komentujących zwycięzcę. Mogłam się domyślić... "Ten mamusiu!"
"Dziękuję Kochanie! A dlaczego akurat ten?"
"Bo tu na zdjęciu jest KOTEK!"...
Brujita... Podziękuj swojemu kotu:) I oczywiście poproszę o adres na maila:)
Lecę szykować porcję modeliniaków, bo zrobiłam sobie taką przerwę, że aż mi wstyd...
