Pogoda skłoniła mnie do iście wiosennych robótek. Podjęłam też postanowienie, że zacznę wreszcie wykorzystywać te kilogramy koralików i półfabrykatów, które mam w swoim posiadaniu. Bo zanim zaczęłam przygodę z modeliną, robiłam tradycyjną biżuterię. Fimo jednak podbiło moje serce i koraliki wylądowały w ciemnej w szufladzie. W dzisiejszych pracach(a raczej tylko w jednej), wykorzystałam kamienie piasku pustyni.
Ten naszyjnik zgłaszam na wiosenne wyzwanie KK. Listki ulepiłam z FIMO i delikatnie pokryłam cieniem do powiek. Czyż nie wygląda jak drzewo? Na 100% zostawiam go sobie. Pasuje do mnie bardzo:)
To ciąg dalszy moich kwiatowych naszyjników. Tym razem w kolorze morskiej zieleni, z użyciem wspomnianych koralików pasku pustyni. Lubię to połączenie kolorystyczne.
A to różyczki, ulepione już z pół roku temu. Leżały w pudełku i czekały grzecznie na zastosowanie. Na kilku rzędach linki jubilerskiej wyglądają bardzo delikatnie. Idealnie do letniej sukienki.
Ten naszyjnik zgłaszam na wiosenne wyzwanie KK. Listki ulepiłam z FIMO i delikatnie pokryłam cieniem do powiek. Czyż nie wygląda jak drzewo? Na 100% zostawiam go sobie. Pasuje do mnie bardzo:)
To ciąg dalszy moich kwiatowych naszyjników. Tym razem w kolorze morskiej zieleni, z użyciem wspomnianych koralików pasku pustyni. Lubię to połączenie kolorystyczne.
A to różyczki, ulepione już z pół roku temu. Leżały w pudełku i czekały grzecznie na zastosowanie. Na kilku rzędach linki jubilerskiej wyglądają bardzo delikatnie. Idealnie do letniej sukienki.
Mój faworyt :) Maleńki modelinowy koszyczek, pełen róż.
Słoneczny motylek :) Początkowo naszyjnik.
Zostanie jednak zawieszką do plecaczka mojej małej Księżniczki.
I na koniec, Urszulkowa klamra do włosów. Musiała być niebieska, a jakże.
Szykuję kolejny tutorial... Jakieś życzenia specjalne???? Sugestie mile widziane :))
-vert-vertdd.jpg)
