sobota, 20 kwietnia 2013

Wiosenny misz masz

Pogoda skłoniła mnie do iście wiosennych robótek. Podjęłam też postanowienie, że zacznę wreszcie wykorzystywać te kilogramy koralików i półfabrykatów, które mam w swoim posiadaniu. Bo zanim zaczęłam przygodę z modeliną, robiłam tradycyjną biżuterię. Fimo jednak podbiło moje serce i koraliki wylądowały w ciemnej w szufladzie. W dzisiejszych pracach(a raczej tylko w jednej), wykorzystałam kamienie piasku pustyni.


Ten naszyjnik zgłaszam na wiosenne wyzwanie KK. Listki ulepiłam z FIMO i delikatnie pokryłam cieniem do powiek. Czyż nie wygląda jak drzewo? Na 100% zostawiam go sobie. Pasuje do mnie bardzo:)




To ciąg dalszy moich kwiatowych naszyjników. Tym razem w kolorze morskiej zieleni, z użyciem wspomnianych koralików pasku pustyni. Lubię to połączenie kolorystyczne.

A to różyczki, ulepione już z pół roku temu. Leżały w pudełku i czekały grzecznie na zastosowanie. Na kilku rzędach linki jubilerskiej wyglądają bardzo delikatnie. Idealnie do letniej sukienki.

Mój faworyt :) Maleńki modelinowy koszyczek, pełen róż.

Słoneczny motylek :) Początkowo naszyjnik.
Zostanie jednak zawieszką do plecaczka mojej małej Księżniczki.

I na koniec, Urszulkowa klamra do włosów. Musiała być niebieska, a jakże.

Szykuję kolejny tutorial... Jakieś życzenia specjalne???? Sugestie mile widziane :))

piątek, 19 kwietnia 2013

Wyniki CANDY

Wybaczcie mi ten kilkudniowy poślizg. Wyjazd i brak dostępu do mojego komputera (a w nim lista biorących udział w CANDY) uniemożliwiły mi przeprowadzenie losowania. Zacznę może od podziękowań, za tak liczne zgłoszenia. Nie śniłam nawet o takim zainteresowaniu. Jestem bardzo wdzięczna, za wszystkie miłe słowa w kierunku mojej twórczości. Urosły m skrzydła... Dziękuję za wszelkie rady i wskazówki, bo one pozwalają mi rozwijać się i ulepszać moje prace.


Paczuszka z nagrodą już przygotowana. Czeka na wysyłkę. :)
Do rozdania zgłosiło się łącznie 245 chętnych (jedna osoba odrzucona, ponieważ niestety dopisała się po terminie).

Panie i Panowie... Zwycięzcą zostaje:

 
Jadwiga :) BLOG JADZI

Serdecznie gratuluję. Mam nadzieję, że zwyciężczyni drobiazgi się przydadzą i sprawią choć odrobinę radości.  Ze swojej strony bardzo dziękuję za udział w candy i zapowiadam, że następne będzie równie ciekawe.
Tymczasem idę polepić troszkę, co by jutro pokazać kolejne modelinowe różności. 

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Osowiałe sowy

Pamiętacie jeszcze mój "niby sutasz"? Ostatnio spodobała mi się broszka sowa, którą ujrzałam na blogu MAGDA SOUTACHE. O tym jak kocham sowy, już wspominałam :P Mam nadzieję, że Magda nie obrazi się, że zainspirowałam się jej piękną biżuterią i postanowiłam stworzyć własne wersje tych pięknych ptaków... Nie mogłam zdecydować się na jedną wersję, więc ulepiłam trzy w takiej samej kolorystyce. Bardzo odprężające zajęcie:)  


Teraz dylemat... Którą zostawić sobie? Pojęcia nie mam... Pomóżcie!!!
1, 2 czy 3?





 I na koniec przypominam, że dziś ostatnia możliwość zapisania się na moje CANDY. 
Jutro wielkie losowanie :))

piątek, 12 kwietnia 2013

Kwiaty, kwiaty, kwiaty :)

Nareszcie zdrowa :) Aura za oknem nastraja mnie bardzo pozytywnie. Wiosenne zakupy i odświeżenie garderoby, już zupełnie dodało mi energii :) A wizyta u fryzjerki spowodowała, że czuję się jak nowonarodzona.
Odzyskałam wenę do pracy, chociaż z początkiem tygodnia było ciężko. Mam wiele pomysłów. Zaczynam lepić kilka rzeczy na raz i później odkładam wykończenie na "kiedyś tam". I tak uzbierał mi się kartonik niewykorzystanych ulepków. Cała ja... No ale wracając do wiosny, wczoraj powstały kwiatowe naszyjniki.

Kocham słoneczniki. Uwielbiam... Za ich kolory i energię. Naszyjnik ze słonecznikiem musiał więc powstać.  Tym razem inny niż pokazałam kiedyś. Płatki zrobiłam, lepiąc najpierw modelinowy patyczek. Pokrojony na kawałki dał fajny efekt. Znów mnie korci żeby sobie go zatrzymać, ale nie mam już gdzie chować tej mojej biżuterii... Chyba więc pójdzie w świat.



Ten naszyjnik zrobiłam z myślą o wiosennym wyzwaniu Kreatywnego Kufra.


Miłego weekendu Wam życzę! Mój zapowiada się bardzo gościnnie :D Nie mogę się doczekać...

sobota, 6 kwietnia 2013

Decomama w proszku...

Pewnie zastanawiałyście się, czy zapadłam w sen zimowy. Otóż dorwało mnie paskudne wirusisko i zamiast wypadu z mężem do Berlina (miały być szalone zakupy... AAAAA!), zorganizowałam sobie wypad do internisty. Zasypana lekami i odrętwiała gorączką, kuruję się pokornie. Od kilku dni leżę i kwiczę. Dziś przełom. Wracam do żywych. Zbieram się w jedną całość i zaczynam lepić:) Wiosenny naszyjnik miałam w planach już od dawna. Czekałam na piękną pogodę, by pasował do aury. Jak większości z Was, cierpliwości mi już zabrakło... Wiosno kochana!!! Gdzie Ty się zawieruszyłaś??? 
Wykonanie zajęło mi jakąś godzinę. Oczywiście wszystko z fimo, oplecione i połączone od spodu drucikiem jubilerskim i umocowane na satynowym, skręconym, grubym sznurku. Podoba mi się :D

Naszyjnik idealnie wpasował się w wiosenne wyzwanie Kreatywnego Kufra. Oczywiście zgłaszam...

I przypominam o CANDY :)
Jeszcze tylko 9 dni...